sobota, 28 sierpnia 2010
Postarzone lustro

Witajcie

Długo mnie nie było na blogu, ale jestem na wakacjach w Polsce. Wakacje to odpoczynek, odpoczynek od wszystkiego więc także od laptopa. Jednak nie chce Was zaniedbywać i dlatego dziś, wykorzystując deszczową pogodę pragnę napisać co nieco i pochwalić się tym, co udało mi się zrealizować.

Będąc u rodziców, przechadzając się po strychach, garażach i innych posiadłościach trafiłam na stare lustro. Kiedyś, dawno, dawno temu wisiało ono w łazience. Jednak po remoncie, jego miejsce zajęło coś bardziej nowoczesnego. I tym sposobem lustro znalazłam w...garażu. Nie wiele myśląc wzięłam się za jego postarzanie czyli szlifowanie, malowanie, ścieranie. Zajęło mi to kilka chwil, a satysfakcję mam niezmierną. Jednak w chwili obecnej nie mogę Wam go pokazać ponieważ nadmiar bagażu, jaki miałam podczas podróży do Polski uniemożliwił wzięcia Soniaka ze sobą. Tak więc zdjęcia pojawią się po moim powrocie do Niemiec. A ja tymczasem pozdrawiam Was gorąco i życzę sobie i Wam lepszej pogody...

                                                                                               Emma

Trochę to trwało ale już wróciłam do Niemiec. Tak to już jest, że jak jestem w Polsce to zapominam o całym świecie i robię tam to, co sobie starannie zaplanuję w Niemczech. Lustro przywiozłam i jest całe i zdrowe.Wiozłam je te 1000km w walizce, pełna obaw i rozterek, ale się udało i już jest...

   

A jakby tego nie było mało na jednych z zakupów udało mi się nabyć pojemniki z cyklu "Sweet Home". Już dawno chciałam je mieć, ale cena w Niemczech za jedną sztukę dochodziła do 10 Euro, a w Polsce w tej cenie udało mi się kupić aż trzy takie pojemniki...To się nazywa przebicie:-)

                                                                  Pozdrawiam Wszystkich czytających

                                                                                       Emma

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
Free Web Counter